• Wpisów: 591
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 178 dni temu, 10:24
  • Licznik odwiedzin: 67 340 / 1842 dni
 
violet-lila
 

Zaczęłam się ostatnio coraz bardziej interesować zdrowiem, moimi kłopotami z układem pokarmowym, depresją... Te tematy zaprowadziły mnie do szczegółów dotyczących żołądka, a konkretnie soku żołądkowego. Naczytałam się co internety dały i zaczęłam działać.
Najpierw zrobiłam pomiar moich kwasów. Okazało się, że w żołądku mam wodę, a nie kwas :( Test przeprowadziłam wypijając pół szklanki wody z rozpuszczoną pół łyżeczką sody oczyszczonej. Wypiłam na czczo, tak jak zalecały internety. Po wypiciu miałam mierzyć czas do momentu odbicia się, tzw. beknięcia ;) Co w moim przypadku nie nastąpiło. Tym samym zdiagnozowałam brak kwasu.
Postanowiłam działać w tym temacie, aby żołądek doprowadzić do normy i tym samym uregulować sprawy trawienne. Jaki jest na to sposób? Najprostszy, ale nie najsmaczniejszy, to przez 10 dni pić na czczo ok 300 ml soku z selera.

sok z selera.jpg

Dziś dzień pierwszy. Na jutrzejszy potrzebuję więcej selera, a tym samym muszę jechać do lidla po zapas.
Prawda jest taka, że ten sok jest obrzydły, ale poświęcę się przez 10 dni dla dobra żołądka i okrężnicy :)
Prawda też jest taka, że lekarze przepisują nagminnie środki zobojętniające kwas żołądkowy ludziom cierpiącym na dolegliwości żołądkowe nie badając najpierw jakości i ilości tych kwasów.
A Wy słyszeliście o badaniu kwasu w żołądku? Robicie to? Jeśli nie słyszeliście o tym, a cierpicie na alergie, astmę, depresję, problemy trawienne, trądzik, to może być przyczyną słabego zakwaszenia żołądka (nie organizmu!!! - to zupełnie coś innego).

Pozdrawiam :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego